O dobrych praktykach postępowania z pracownikami nadużywającymi alkoholu
Procentowy problem
W początkach przemian ustrojowych dominowało przekonanie, że w gospodarce rynkowej problem pijących pracowników rozwiąże się sam. Cudowne oczyszczenie nie nastąpiło, a, niestety, dodatkowo pojawiły się nowe jakościowo, groźne zjawiska. W czasach rynku pracodawcy można było pozwolić sobie na prostą eliminację pijących. Dziś jest jednak inaczej.
Roman Pomianowski
Autor jest absolwentem pedagogiki i psychologii UAM w Poznaniu. W latach 1998-2006 pracował w Dziale Rozwoju Zasobów Ludzkich AMICA Wronki SA. Prowadzi działalność w zakresie profilaktyki, doradztwa personalnego i szkoleń Human Resources Roman Pomianowski. Wykłada na UAM w Poznaniu i w WSNHiD w Poznaniu.
Kontakt:
pomrom@o2.pl
Obecnie rynek kadr rezerwowych gwałtownie się kurczy, a zastępowanie pijących pracowników kosztuje. O ile dawniej głównym problemem powodowanym przez pijących pracowników była obniżona wydajność oraz absencja w pracy, o tyle teraz pojawiają się nowe zjawiska, np. zwiększona fluktuacja kadr, wzrost napięć w zespołach zadaniowych itp.
Nielojalne partnerstwo
Większość pracodawców świadomych kosztów pracy ponoszonych na rekrutację, adaptację i rozwój swoich pracowników inwestuje znaczące środki na szkolenia oraz wdrażanie nowoczesnych systemów zarządzania zasobami ludzkimi. Muszą być one efektywne - inaczej, nie przysparzając wartości dodanej, tracą rację bytu.
Co ciekawe, pracownicy pijący problemowo, dzięki specyficznemu życiowemu treningowi, nad wyraz dobrze sobie radzą - oczywiście do czasu. Co prawda, miewają gorsze okresy, spóźniają się, wcześniej znikają z pracy, nie wypełniają swoich obowiązków, ale gdy już poczują „nóż na gardle”, to w poczuciu zagrożenia, winy, wdzięczności wobec lojalnych kolegów stają się tytanami pracy, oddanymi i lojalnymi partnerami. Powraca ich kreatywność, przedsiębiorczość, zaradność. Szybko nadrabiają zaległości, regulują nadwyrężone relacje, większość spraw wraca do normy. Pozostają jedynie mgliste wspomnienia poprzedniej wpadki i coś poważniejszego - narastająca nieufność partnerów (kolegów i szefów).

