czyli kryzysowe wynagrodzenia menedżerów
Kto zyskał, kto stracił
Ostatnie miesiące zmusiły wiele firm do szukania oszczędności. Dla części pracowników oznaczało to wykluczenie z budżetu wydatków na rozwój i szkolenia, dla innych zmianę wysokości wynagrodzenia, a nawet otrzymanie wypowiedzenia. Ostatnie rozwiązanie najczęściej dotyczyło pracowników niższego szczebla i budziło wielkie emocje, zarówno u samych zainteresowanych, jak i u osób podejmujących te decyzje. Pośrednikami między tymi dwoma grupami są kierownicy. Jak na ich sytuację wpłynął kryzys gospodarczy i czy w związku z nim ich pozycja w firmie uległa zmianie?
Dorota Grzegorczyk
Autorka jest młodszym konsultantem Działu Analiz i Raportów Płacowych w firmie doradztwa personalnego Advisory Group TEST Human Resources.
Kontakt:
dorota.grzegorczyk@raportplacowy.pl
Dla wszystkich szczebli zarządzania, a więc również menedżerów, średnie podwyżki planowane na 2009 rok są niskie w porównaniu z poprzednimi latami. Spośród kadry zarządzającej kierownicy mogą liczyć jednak na stosunkowo najwyższe podwyżki 2,8 proc. (dla dyrektorów i zarządu nie przekraczają one 1,5 proc.). To dowód na to, że kierownicy postrzegani są jako pracownicy kluczowi dla funkcjonowania przedsiębiorstwa. Podwyżki związane są również z charakterystyczną dla czasów kryzysu wymianą kadry menedżerskiej. Aby przygotować firmę na trudne czasy, zatrudnia się najlepszych, którzy pomogą jej przetrwać spowolnienie. W 2008 roku największe podwyżki otrzymali kierownicy w firmach z branży logistycznej (11,5 proc.). W tym roku wręcz przeciwnie, ich zarobki zostały zredukowane o 3,75 proc. Ta branża silnie odczuła skutki kryzysu, ponieważ ograniczenie produkcji przekłada się bezpośrednio na mniejszą liczbę transportowanych zamówień.


