Wartości są w naszych ludziach
Rozmowa z Arkadiuszem Urbańczakiem, dyrektorem ds. personalnych i rozwoju w firmie Gaspol SA
● 19 czerwca odebrał Pan przyznany firmie Gaspol tytuł Solidnego Pracodawcy 2008 roku. Kryterium wyboru laureatów jest wskaźnik solidności zatrudnienia. Jakie konkretne działania w zakresie zarządzania personelem podjęte przez Gaspol zwróciły uwagę kapituły konkursu?
Arkadiusz Urbańczak - Sądzę, że przede wszystkim innowacyjne rozwiązania, jakie stosujemy w rozwoju kompetencji, oraz skuteczność w budowaniu długotrwałych relacji z pracownikami. Wszystkie działania w ramach polityki personalnej opieramy na systemie wartości, które w Gaspolu uznaliśmy za kluczowe. Wierzymy bowiem, że tylko firma, mająca swoje podstawy w wyznawanych przez pracowników wartościach, może osiągać rezultaty i długotrwały wzrost.
● W jaki sposób powstał akceptowany przez pracowników system wartości?
W naszej opinii systemu wartości nie można stworzyć. To zbiór zasad, którymi kierujemy się w życiu codziennym, w pracy, w domu. To, co możemy zrobić, to akcentować niektóre z nich, a przez to budować katalog wartości ogólnofirmowych.
Ponad cztery lata temu doszliśmy do wniosku, że potrzebujemy spoiwa dla wszystkich działań HR w naszej organizacji. Chcieliśmy się jednak dowiedzieć, kim jesteśmy my, pracownicy Gaspolu, tworzący tę organizację - co jest dla nas ważne, czego potrzebujemy i co nas motywuje. Chcieliśmy przekonać się, czy wyobrażenie zarządu jest zbieżne ze stanem faktycznym, czy np. założenie, że praca zespołowa jest dobrym rozwiązaniem, sprawdza się w praktyce i rzeczywiście zachęca ludzi do pracy. Przeprowadziliśmy badanie na temat wartości, które pracownicy wskazują jako najważniejsze dla nich. I okazało się, że są one niemal dokładnie takie, jakich oczekiwałby w firmie chyba każdy pracodawca.


