czyli szanse i zagrożenia dla firm i działów HR
Personalni w czasach turbulencji
19 czerwca 2009 r. odbyła się debata BIGRAMU oraz "Personelu i Zarządzania" na temat roli działów HR w sytuacji spowolnienia gospodarczego. W dyskusji uczestniczyli: Ewa Mroczek - Atlantic, Anna Kozińska - BRE Bank, Mariusz Kunda - Mieszko SA, Adam Opaliński - Dalkia Polska, Dorota Wilkanowicz - BIGRAM, Piotr Wielgomas - BIGRAM, Justyna Subczyńska-Papuda - BIGRAM, Katarzyna Konieczna - "Personel i Zarządzanie", Paweł Berłowski - "Personel i Zarządzanie".
Dorota Wilkanowicz: Czy firmy faktycznie nie mają budżetów na projekty personalne, czy to tylko wymówka? Czy rzeczywiście kryzys dotknął działy HR?
Anna Kozińska: Jesień ubiegłego roku była wielkim szokiem dla całego obszaru finansów. Jednak nasza praca się nie zmieniła. Wszyscy walczymy o wyższą efektywność i kryzys tego nie zmienił, może postawił na pierwszym miejscu. O efektywność jest tak samo trudno dbać w czasie dynamicznego rozwoju, jak i w czasie kryzysu. W czasie kryzysu - bo brakuje środków, zasobów i trzeba to bardzo umiejętnie mierzyć; w czasie rozwoju - równie trudno, ponieważ brakuje czasu na właściwą analizę, refleksję nad dopasowaniem zasobów do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej i potrzeb biznesowych, zastanowienie się, czy ludzie są właściwie wykorzystani, odpowiednio zmotywowani.
W bankowości my jako pierwsi ruszyliśmy z restrukturyzacją zatrudnienia i w innych firmach ona nadal trwa lub właśnie się kończy.
Dzisiaj ci, którzy zaczęli się restrukturyzować jako pierwsi, już odczuwają stabilizację. Ten model był wykorzystany u nas: zacząć jak najwcześniej, by jak najszybciej wygrywać efektywnością, a ludziom jak najszybciej dać poczucie stabilności, co wpływa na właściwy stopień motywacji i zaangażowania. W przeciwnym razie jest więcej pytań niż odpowiedzi.
Mówiąc o restrukturyzacji, warto przyjrzeć się, jak definiujemy to słowo. Nie jestem zwolennikiem eufemistycznego określania redukcji zatrudnienia terminem "restrukturyzacja", co niestety często się zdarza. Na rzeczywistą restrukturyzację składa się wiele procesów i zmian, takich jak np. wydzielenia, outsourcing (wtedy nasi pracownicy najczęściej znajdują zatrudnienie u nowych pracodawców), efektywizacja procesów i procedur czy zmiany organizacyjne. Takie procesy restrukturyzacyjne są obecnie w firmach energetycznych chlebem powszednim i wiodą do skupiania się na działalności podstawowej. Dzieje się tak zwłaszcza w Polsce - firmy takie jak Dalkia rozrastają się, głównie przez akwizycje, a to powoduje konieczność integracji. W rezultacie zmiana staje się stałym komponentem organizacyjnej rzeczywistości.

