Budowanie zespołu liderów zmian w Zakładach Azotowych w Tarnowie-Mościcach SA - studium przypadku
Przez trudy do gwiazd (1)
Jak zbudować zespół, który razem ze mną przeprowadzi konieczną restrukturyzację - takie pytanie postawił prezes dużej firmy produkcyjnej. - Potrzebuję wybitnej drużyny, z którą przejdę przez trudne czasy - dodał.
Jolanta Uran-Gędłek
Autorka jest trenerem i konsultantem w Training Partners. Specjalizuje się we wdrażaniu systemów ocen okresowych, modeli kompetencyjnych oraz zmian organizacyjnych. Zarządza dużymi projektami szkoleniowymi i doradczymi.
Kontakt:
jolanta.uran@trenerzy.pl.
Projekt zapowiadał się interesująco: reorganizacja działów, zmiana profilu produkcji, dywersyfikacja produktowa. Zmiany były niezbędne - to dla wszystkich było oczywiste. Chodziło o to, by przeprowadzić je skutecznie, szybko i z dużym zaangażowaniem załogi.
Jedno było pewne: rekrutacja zewnętrzna nie wchodzi w grę. Szukamy ludzi z wnętrza organizacji. Kluczowa dla tego projektu była ich wiedza o firmie, a zwłaszcza znajomość specyficznych procesów produkcyjnych. Branża, w której działali, wymagała też sporej wiedzy o rynku i konkurencji. Poza tym potrzebowaliśmy ludzi zdolnych nie tylko "pociągnąć" zmiany, lecz także - co było jeszcze ważniejsze - pociągnąć za sobą załogę. Powinni się więc wywodzić z tej załogi, inaczej zostaną potraktowani jak "spadochroniarze".

