Czy firmy wiedzą, jakie efekty przynoszą ich projekty szkoleniowo-rozwojowe?
Policzona efektywność
Decyzję o zmniejszaniu zatrudnienia w organizacji, a więc w konsekwencji zwolnieniach, poprzedzana jest intensywnymi kalkulacjami, jakie kwoty należy zaoszczędzić, gdzie można dokonać cięć kosztów itd. Zupełnie inaczej wygląda kwestia budżetów szkoleniowo-rozwojowych. Tutaj rzadko wykonywane są kalkulacje, a decyzja podejmowana jest arbitralnie, np. tniemy koszty szkoleń o 50 proc. Ale dlaczego właśnie 50 proc., a nie np. 37 proc., tego już nikt nie liczy. Dlaczego? Czy tego nie da się policzyć?
Wielu praktyków i teoretyków zarządzania zasobami ludzkimi pokazuje, że można to policzyć. Problem polega na tym, że większość polskich organizacji albo w ogóle tego nie robi, albo w bardzo małym stopniu. Pokazało to Ogólnopolskie Badanie Benchmarków Efektywności i Jakości Procesów Szkoleniowych (inaczej Badanie Benchmarków TDI), którego pierwsza edycja odbyła się w 2012 roku*.
Widzimy to już na poziomie wyników ogólnych, przedstawionych w tabeli obok, dla trzech obszarów polityki szkoleniowo-rozwojowej, jakie zostały zbadane w tej edycji badania. Pokazuje ona średnie wyniki dla polskich organizacji, przy czym maksymalny możliwy do osiągnięcia wynik to 100 pkt. Jak widać, obszar "Standard realizacji projektu szkoleniowego" oraz "Partnerstwo na rzecz szkolenia" przekroczyły poziom połowy maksymalnego wyniku. Natomiast wynik interesującego nas tutaj obszaru "Ocena efektywności szkolenia" jest dużo słabszy i stanowi niecałą 1/3 możliwego wyniku.

