Opis stanowiska kluczem do znalezienia właściwego kandydata do pracy
Rekruterze, bądź gotowy do drogi
Wakacyjny wypad w góry bez mapy zasadniczo kojarzy się ze sporą dozą niefrasobliwości. Może i znamy teren, ale zbytnia pewność siebie czasem kosztuje, minimum telefon do GOPRu. A czy czymś innym jest rozpoczęcie rekrutacji bez opisu stanowiska?
Niejednokrotnie podczas wieloletniej współpracy z różnymi firmami odniosłam wrażenie, że organizacje podczas rekrutacji pracowników wchodzą w rolę turysty, który "nie w takie góry chodził". Gdy pojawia się wakat, pracodawca zleca działanie rekrutacyjne. Ponieważ powszechnie wiadomo, czym zajmuje się specjalista ds. zakupów lub operator CNC, to nie ma potrzeby tworzyć żadnych opisów stanowiska albo profili kompetencyjnych. To strata czasu, energii i pieniędzy. Wszystko jest znane i wiadome, więc po co to całe zamieszanie? Czy na pewno opis stanowiska jest komuś do czegoś potrzebny? Czy można znaleźć pracownika bez tego dokumentu? Czy intuicja nie wystarczy? A jeśli nie wystarczy, to jak się do przygotowania opisu stanowiska przygotować?

