Mentoring na uczelniach wyższych jako metoda na zdobycie przewagi konkurencyjnej
Więcej niż wykładowca
Sektor wyższej edukacji niepublicznej jeszcze niedawno zdawał się być oazą spokoju na dynamicznie zmieniającym się rynku komercyjnych usług edukacyjnych. Rosnąca rywalizacja pomiędzy uczelniami, m.in. w corocznych rankingach, oraz większe oczekiwania organizacji biznesowych od absolwentów wymuszają gruntowne zmiany w podejściu do kształcenia. Pomocny w tym może być mentoring.
Sprawa jest o tyle ważna, że rynek wyższej edukacji prywatnej jest wart setki milionów złotych i coraz bardziej wiąże się on z rynkiem biznesowym. Jakość pracy wykładowców uczelni wyższych przekłada się na decyzje studentów w kwestii wyboru kierunku studiów. Z powodu bardzo niekorzystnych prognoz demograficznych dla Polski, tzn. braku potencjalnych studentów, liczba uczelni prywatnych zmniejszy się trzykrotnie. Dlatego też stawką w tej grze może być co najmniej przetrwanie na rynku.
Kluczowym czynnikiem podnoszącym jakość kształcenia jest rozwój kompetencji kadry uczelni wyższych. Takie procesy ukierunkowane na rozwój warsztatu są od dawna prowadzone na wielu prywatnych uczelniach, np. szkolenia z autoprezentacji oraz aktywnych metod prowadzania zajęć. Jednak znajomość metod dydaktycznych to za mało, aby skutecznie kształtować młode umysły, ważne jest także kształtowanie ich postaw. Dlatego na uczelniach pojawia się nowa-stara metoda wchodząca z biznesu, jest nią mentoring.

