Dlaczego 3M finansuje porażki?
Budżet innowacji
Innowacyjne firmy jednocześnie uczą pracowników oszczędzania i akceptacji dla pozytywnego marnotrawstwa. Bez połączenia tych dwóch umiejętności firma może być innowacyjna - ale tylko od przypadku do przypadku. Okazuje się, że mądrze marnować jest trudniej, niż mądrze oszczędzać.
Zacznijmy od dwóch przykładów - dwóch krajów, które w pewnym momencie swojego istnienia weszły na ścieżkę bardzo szybkiego rozwoju gospodarczego. Najpierw Finlandia - pół wieku temu ubogi kraj bez bogatych złóż naturalnych czy urodzajnego klimatu - dziś jeden z najbogatszych w Europie. Wiele lat później Estonia. Kiedyś biedna republika radziecka, dziś notuje najszybszy wzrost gospodarczy spośród byłych państw socjalistycznych. Oba te kraje łączą cztery elementy:
1. Brak bogatych zasobów naturalnych (nie mają np. ropy, jak sąsiednia Norwegia) czy potencjału militarnego albo kapitałowego. Przewagi konkurencyjne mogą więc budować tylko na podstawie wiedzy i innowacji. 2. Silny i agresywny sąsiad z licznymi roszczeniami (Rosja) - dobra analogia do agresywnego i mocniejszego konkurenta rynkowego. 3. Podobna mentalność - pracowitość, dyscyplina, pokora i chęć uczenia się. 4. Podobna ścieżka rozwoju: inwestycje w zadania, które nie są popularne i nie zbierają łatwego poklasku. Nie są to bowiem inwestycje pierwszej potrzeby (nie zaspokajają bieżącego głodu - wręcz odwrotnie, oddalają w czasie konsumpcję) i nie zwracają się szybko (zwykle po kilkunastu latach, a w najlepszym razie po kilku). Najgorsze jednak, że w dużej części są to inwestycje pozornie zmarnowane: tylko niektóre projekty przynoszą korzyści, reszta to niepowodzenia eksperymentowania.

