Chodzi nam o efekt WOW dla klienta i pracownika
Rozmowa z Eriką Javellaną, HR Generalist w Zappos.com – amerykańskim gigancie e-commerce – o budowaniu relacji opartych na szczerości, wzajemnym wsparciu i wartościach, dzięki którym firma zdobywa uznanie i zaufanie klientów oraz pracowników

Gdyby miała Pani opisać kulturę organizacyjną firmy Zappos jednym słowem, jakie by ono było?
Rodzina.
Dlaczego?
Często, kiedy prowadzę rozmowy z pracownikami, którzy z różnych powodów decydują się na odejście z Zappos, pytam, co było dla nich w firmie najważniejsze? Oczywiście zazwyczaj wspominają o różnego rodzaju benefitach, z których korzystali, ale jest jedna rzecz, która pojawia się właściwie w każdej z tych rozmów, jako najważniejsza wartość – to przyjaźnie i relacje, które tutaj nawiązali. Las Vegas, gdzie mamy siedzibę, to specyficzne miasto, w którym ludzie nie zadomowiają się na dłużej, większość nie lubi i nie chce tu mieszkać. Ale to, co wielu naszych pracowników potwierdza, ze mną włącznie, to fakt, że w tym mieście trzymają ich relacje, które stworzyli, pracując w Zappos.
Przyjaźnicie się w pracy?
Pamiętam, że moje początki w Las Vegas były trudne. Nienawidziłam tego miasta aż do momentu, w którym odkryłam Zappos i zaczęłam tu pracować. Tutaj znalazłam bliskich mi ludzi, przyjaciół. Wcześniej nikogo tu nie znałam. Praca dla Zappos zatrzymała mnie w mieście. Nawet dzisiaj, po 11 latach pracy, jeśli nie widzę się z moimi przyjaciółmi w weekend, cieszę się bardzo na poniedziałek, bo wiem, że spotkam ich w pracy. Moi najlepsi przyjaciele to w większości osoby, które poznałam przez Zappos. Dla wielu osób może to brzmieć jak coś nierealnego, ale

