HR Intelligence ( 4 )
Wykorzystanie metody naukowej do projektowania i wdrażania optymalizacji w biznesie

Zatrudniłabyś w dziale personalnym naukowca? Nie musiałby to być posiadacz doktoratu czy posady na uczelni. Chodzi o osobę doświadczoną w naukowym rozwiązywaniu problemów, potrafiącą korzystać z metod naukowego rozwoju wiedzy. Stereotypowa odpowiedź brzmi: „Nie. Po co nam teoretyk? Będzie tylko tracił nasz cenny czas. My zatrudniamy wyłącznie praktyków!”. Gdyby podobne podejście dominowało w medycynie czy transporcie, to zapewne do dziś leczylibyśmy się u znachorów, a do pracy jeździlibyśmy konno.
Świetnym przykładem wykorzystania nauki w historii biznesu było wdrożenie taśmowej produkcji przez Henry’ego Forda w drugiej dekadzie XX wieku. Dzięki pragmatycznemu myśleniu, wnioskowaniu naukowemu, korzystaniu z dostępnych wynalazków technologicznych i kreatywności zdolny przemysłowiec ustawicznie udoskonalał procesy w swojej firmie. Pojedynczy robotnik pracujący przy linii produkcyjnej Forda był odpowiedzialny jedynie za wydzieloną część procesu montowania aut. Szybkość taśmy prowadzącej produkt wymuszała na nim wydajne wykonywanie zadań. Jednocześnie Ford wprowadził standaryzację produkcji. Dlatego klientom proponował takie cechy produktu, które były możliwe do osiągnięcia bez uszczerbku dla wydajności. Jedno z jego najsłynniejszych powiedzeń brzmiało: „Możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”.
Efektywne zarządzanie produkcją przez Henry’ego Forda sprawiło, że cena samochodu diametralnie spadała, za to aut produkowano coraz więcej, porównując do czasów, gdy naukowe podejście nie było wykorzystywane na tak szeroką skalę w jego firmie. Na początku czas wyprodukowania pojedynczego samochodu Forda T wynosił 12 godzin.

