Każda porażka może być darem
Rozmowa z Reginą Brett, autorką książki „Mów własnym głosem. 50 lekcji, jak głosić swoją prawdę”

Co to znaczy „mówić własnym głosem”? W języku polskim jest takie powiedzenie: „wyjść na swoje” i niby każdy wie, o co chodzi, ale chyba rozumie to inaczej…
Moim zdaniem „mówić własnym głosem” oznacza to, że każdy z nas ma w sobie wyjątkowy zestaw doświadczeń i darów, które otrzymał w swoim życiu. Czasem zdarza się, że porównujemy się z innymi i myślimy: O, gdybym ja miał takie życie, to byłbym silny, mógłbym napisać tę książkę, dostać tę pracę. Jednak każdy z nas ma swój głos, którego ktoś na świecie potrzebuje. Potrzebuje go usłyszeć. Ale ważne jest, by mówić rzeczywiście własnym głosem, czyli swoimi słowami i we własnym, indywidualnym stylu. I nie myśleć przy tym, że nie jestem wystarczająco dobry i mądry, aby ktoś chciał mnie słuchać. Odkryj swoją prawdę, wytrwale za nią podążaj i nie wahaj się nią dzielić.
Jaka jest cena, kiedy nie mówimy własnym głosem, może nawet boimy się tego, a z drugiej strony, kiedy jesteśmy bardzo szczerzy, czym możemy innym sprawić ból?
Myślę, że między tymi dwiema skrajnościami jest ogromna przestrzeń i w niej warto się zatrzymać. Kiedy ja chcę mówić własnym głosem, to zadaję sobie wcześniej trzy pytania: czy to jest życzliwe, czy to jest potrzebne

