Choroba czy nie choroba?
W Międzynarodowym Dniu Walki z Wypaleniem Zawodowym, który przypada corocznie 14 września, w sieci pojawiła informacja o tym, że WHO umieściła wypalenie zawodowe w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-11) oraz że będzie możliwe uzyskanie z tego powodu zwolnienia lekarskiego. Czy na pewno?

Zaintrygowała mnie ta wiadomość. Przez lata byłem menedżerem. Wróciłem do zawodu lekarza. Jestem lekarzem specjalistą psychiatrą. Organizacje biznesowe znam od wewnątrz. Byłem obserwatorem prawie wszystkiego, co się dzieje w organizacjach, ponieważ sam w tym uczestniczyłem. Przychodzą do mnie pacjenci, którzy zwierzają się, czego doświadczają w pracy, co powoduje w nich lęk, wywołuje depresję, doprowadza do rozpaczy, niemocy, wymiotów w drodze od pracy, bólu pleców, a nawet do zaburzeń dysocjacyjnych. Dobrze ich rozumiem.
Istotna równowaga
Jestem zwolennikiem humanizmu w życiu i w pracy. Uważam, że wellbeing (szczególnie dobrostan psychiczny) jest bardzo ważny w życiu każdego człowieka, ponieważ wszystko zaczyna się w głowie. Dlatego powinna być zachowana równowaga między życiem zawodowym a osobistym, której - bywa - pracownicy nie mają ze względu na kult wydajności. Nie żyjemy



