W jaki sposób można wykorzystać mikroformaty do przekazywania informacji pracownikom?
Wiedza w minidawce
Długie spotkanie. Slajd przeskakuje za slajdem. Uczestnicy próbują sobie przypomnieć, ile slajdów jeszcze przed nimi. Albo druga sytuacja: pracownik rezygnuje ze szkolenia, bo ma dużo pracy i nie może sobie pozwolić na dwa dni szkoleniowe poza biurem. Co wtedy?
Dofinansowania unijne przyzwyczaiły pracowników do szkoleń. Często samemu pracownikowi wydaje się, że to najlepszy (a nawet jedyny!) sposób na własny rozwój. Osoba wyrwana z firmy na dwa dni próbuje pogodzić dwie rzeczywistości "tu i teraz na szkoleniu" oraz "tam i teraz w biurze". Często też szkolenie oznacza nadrabianie zaległości po godzinach. Czy to jest definicja sytuacji wygrana-wygrana? Czy może jest to sytuacja, w której pracownik ma poczucie dobrze wykorzystanego czasu?
Szkolenie to inwestycja, zazwyczaj długoterminowa. Nie od razu wpłacamy dużą kwotę na lokatę, a jeśli tak się dzieje, to jest większe poczucie dyskomfortu i napięcia, że kwota jest zbyt duża. Raczej odkładamy małymi kroczkami po kilkaset złotych miesięcznie. To teraz najpopularniejsza forma oszczędzania. Przenieśmy to na przepływ wiedzy. A gdyby tak codziennie minidawka wiedzy lądowała na naszym koncie? Zaprojektujmy rzeczywistość pracownika tak, aby miał poczucie zdobywania wiedzy na co dzień, w minidawce i zainspirujmy się otaczającymi nas nawykami przyswajania informacji.

