Dziś biznes wymaga dojrzałości
Rozmowa z Jackiem Rozenkiem, aktorem, trenerem i coachem biznesu, o roli profesjonalnej prezentacji w biznesie, samoświadomości menedżerskiej, źle pojętej efektywności i małostkowości, która zabija kreatywność i chęć współpracy

Jacek Rozenek
Aktor filmowy, telewizyjny, teatralny i dubbingowy, trener, coach biznesu, specjalista z dziedziny rozwoju osobistego. Autor książki pt. Prezentuj z pasją. Zagrał m.in. w takich filmach, jak: "Szczur", "Pół serio", "Chopin. Pragnienie miłości", "Generał Nil" oraz serialach - "Ekstradycja", "Na wspólnej", "Na dobre i na złe", "Kryminalni" i wielu innych.
FOT. Wojciech Górski
Jest Pan autorem książki pt. Prezentuj z pasją. Wiele mówi się o sztuce prezentacji w biznesie. Czy sądzi Pan, że ciągle istniej potrzeba rozwijania tej umiejętności?
Sztuka prezentacji i rola, jaką się jej przypisuje, ciągle ulega zmianie. Jeśli myśli się o prezentacji tylko w taki sposób, że ma ona mieć początek, rozwinięcie i zakończenie, wiele dobrego z tego nie wynika. Niestety bardzo często prezentującym umyka element operacyjny, czyli to, co dzięki prezentacji ma być osiągnięte i zachęcenie ludzi do wykonywania tych zadań. Ciągle górę bierze forma, a nie cel, któremu prezentacja służy. A przecież nie o to chodzi.
Słucha Pan wielu prezentacji?
W miesiącu jestem na około sześciu, ośmiu konferencjach, z czego mniej więcej pięć prowadzę. Słuchając prezentacji, skupiam się przede wszystkim na efekcie, który ma przynieść. Na przykład, jeśli prezentacja jest skierowana do zespołu sprzedaży, jej efektem powinno być zwiększenie sprzedaży. Z kolei efektem prezentacji przygotowanej dla pracowników biura obsługi klienta powinien być możliwy do zmierzenia progres w obszarze obsługi klienta. Dodatkowo słuchacze, i to też można zmierzyć, powinni z większą chęcią podejmować tę pracę i stawiane im zadania. Patrząc na prezentację w ten sposób, jest ona bardzo precyzyjnym i odpowiedzialnym narzędziem menedżerskim.

