Jak czerpać energię z emocji i umysłu?
Wewnętrzny napęd
Rzeczywistość pokazuje, że mało prawdopodobne jest, aby w najbliższym czasie zmniejszyło się tempo czy intensywność naszego życia zawodowego. To naturalnie rodzi pytanie: czy sposób, w jaki funkcjonujemy każdego dnia, jest adekwatny do wymogów, jakie stawiają przed nami organizacje? I na ile wspieramy swoją efektywność pracy, a na ile sabotujemy ją w obszarze naszych emocji i umysłu?
Utrzymywanie stałej, wysokiej aktywności jest na dłuższą metę nie tylko bezproduktywne, ale i niebezpieczne, ponieważ nie uwzględnia czasu niezbędnego na regenerację.
Najsilniejszym wyzwalaczem reakcji stresowej, która przejawia się najwyższym i najdłużej (ponad godzinę) utrzymującym się poziomem kortyzolu we krwi, są sytuacje zagrażające naszej akceptacji społecznej, szacunku i uznania.
Znalezienie odpowiedzi na te pytania z pewnością proste nie jest. Jeśli jednak chcielibyśmy przyjąć pewną mapę naszego codziennego funkcjonowania, która porządkuje nam wiedzę i w pewnym stopniu odnosi się do naszego stylu zarządzania energią emocjonalną i mentalną, to możemy posłużyć się koncepcją Tony’ego Schwartza. Zgodnie z nią istnieją cztery zasadnicze strefy funkcjonowania, zarówno w obszarze emocji, jak i umysłu, które determinują ilość oraz jakość wydatkowanej lub pozyskiwanej przez nas energii do działania. Jest to baza, od której warto zacząć, jeśli chcemy świadomie zacząć zarządzać swoim poziomem energii.
Energia z umysłu
Jeśli mielibyśmy zdefiniować, czym jest energia mentalna, to moglibyśmy odnieść ją do umiejętności trwania na produktywnym myśleniu o problemie w długich okresach, z jednoczesnym wyłączeniem się od bodźców rozpraszających. Jednym słowem, aby móc działać na najwyższym poziomie swojej efektywności umysłowej, musimy umieć utrzymywać koncentrację uwagi i płynnie zawężać ją lub poszerzać oraz sprawnie kierować ją do wewnątrz lub na zewnątrz - adekwatnie do wymagań, jakie przed nami stawia praca zawodowa.

