Radość w pracy? Zdecydowanie tak!
Dziś w wyborze pracodawcy liczą się nie tylko pieniądze i ścieżka kariery. Coraz ważniejsza jest radość i satysfakcja. Czasy, gdy jedyną motywacją do wytężonej pracy były wyłącznie premie, się skończyły. I dobrze, że się skończyły, bo takie podejście często kończy się wypaleniem, frustracją i może doprowadzić do kryzysu wartości.
Z uwagą i satysfakcją zapoznałem się z wynikami badania AmRest oraz HRM Institute poświęconego radości w pracy. Od lat uważam, że nie można stworzyć prężnej, konkurencyjnej i dynamicznie rozwijającej się firmy, jeśli nie zadbamy o odpowiednią atmosferę i szczęście pracowników. Sukces w biznesie nie polega na tym, by dbać wyłącznie o interes akcjonariuszy. Takie nastawienie zarządów przynosi krótkoterminowe efekty, czego nauczył nas światowy kryzys z 2008 roku i doświadczenia z kolejnych lat, gdy globalny biznes próbował z niego wyjść. Wygrały wówczas mniejsze organizacje potrafiące dostosować się do zmieniających się warunków rynkowych i odpowiednio zmotywować pracowników. Niekoniecznie podwyżkami i premiami. Na szczęście dziś coraz więcej zarządów zdaje sobie z tego sprawę.

