Festiwal manipulacji
Dlaczego dzisiejsi przywódcy tak łatwo sięgają po manipulację i czy jest jeszcze miejsce na przywództwo oparte na wartościach?
Ludzie, którzy mają duże kompetencje przywódcze i umieją z nich korzystać, wywierają ogromny wpływ na otaczającą ich rzeczywistość. Za ich sprawą świat się zmienia. Kiedyś skuteczność przywództwa zależała od komendy i kontroli. Menedżerowie byli jak oficerowie w wojsku wydający rozkazy i egzekwujący ich wykonanie. Dzisiaj wszystko się zmieniło. Zdecydowanie częściej poddajemy się wpływowi ludzi, których uważamy za autorytety – fachowców w jakiejś dziedzinie, świetnych komunikatorów i ludzi budujących dobre relacje z innymi. Ale co się dzieje, kiedy nie umiemy skutecznie korzystać z tych narzędzi – nie jesteśmy autorytetami, nie umiemy się komunikować, mamy problem z relacjami, a chcemy przewodzić? Wtedy sięgamy po opcję atomową – manipulację. Czy przywództwo manipulacyjne staje się normą społeczną?

Żyjemy w czasach dewaluacji przywództwa i spadku zaufania do przywódców. Przywództwo coraz rzadziej kojarzy nam się z etosem służby (servant leadership), odpowiedzialnością, uczciwością i kompetencjami (fachowością), a coraz częściej z manipulacją. Etos służby zastępuje wąski interes osobisty, odpowiedzialność – nonszalancja, uczciwość – cwaniactwo,

