Pracownik sterem, żeglarzem i okrętem własnego rozwoju

Rozmowa z Szymonem Kudłą, mówcą biznesowym, o tym, co obecnie determinuje rozwój pracowników i dlaczego nie jest łatwo być liderem w świecie VUCA
Nasza rozmowa ukazuje się w jubileuszowym wydaniu miesięcznika „Personel i Zarządzanie”. Twoja droga zawodowa była związana z magazynem, miałam przyjemność poznać Cię w redakcji chyba na początku 1999 r. Pamiętasz, kiedy napisałeś swój pierwszy artykuł i na jaki temat?
Na wstępie ogromne gratulacje dla redakcji i wszystkich czytelników. Wracając do twojego pytania, przypuszczałem, że o to zapytasz, więc sprawdziłem. Pierwszy artykuł napisałem w 1998 r. Miał obiecujący tytuł: „Jak zwiększyć efektywność szkoleń”. Teraz widzę, że był pełen banałów, ale pisałem go z niesłychaną powagą i poczuciem misji. Wiesz, jak go dostarczyłem?
Faksem?
Też. A oprócz tego na dyskietce 3,5, którą włożyłem do koperty, nakleiłem znaczek pocztowy i wysłałem do redakcji przy ul. Śniadeckich w Warszawie. Takie to były czasy. W końcówce poprzedniego tysiąclecia, wiedza o HRM była w Polsce w powijakach. Zresztą wasz magazyn od samego początku był katalizatorem budowania społeczności HR-owej i wzmacniania relacji w branży. Cieszę się, że mogłem w tym uczestniczyć. Swoją drogą rok temu zostałem zaproszony na konferencję dla startupów w branży IT. Ku mojemu zaskoczeniu zostałem zaprezentowany publiczności jako „nestor polskiego HR-u”. Uczestnikami były osoby niewiele starsze od moich dzieci. Owszem, powoli dobijam do piędziesiątki, ale po raz pierwszy w życiu ktoś nazwał mnie nestorem. Strach pomyśleć, co będą o mnie mówić lub pisać za kolejne 20 lat.
Przeszedłeś drogę zawodową od szkoleniowca do mówcy motywacyjnego. Jak bardzo Twoim zdaniem zmienił się rynek usług szkoleniowych

