Gazeta Samorządu i Administracji 15/2005 z 18.07.2005, str. 55
Data publikacji: 02.07.2018
Samorząd to cały nasz świat
PROF. MICHAŁ KULESZA PODSUMOWUJE
prof. MICHAŁ KULESZA, współtwórca reformy samorządowej, obecnie wykładowca uniwersytecki i ekspert samorządowy
- Kiedy człowiek myśli o samorządzie, to zazwyczaj widzi radę, burmistrza, urzędników. A tymczasem samorząd to najmniej urzędnicy, a głównie funkcje gospodarcze, związane z zarządzaniem publicznym. Jeszcze mniej zdajemy sobie sprawę z tego, że wokół samorządu funkcjonuje rozbudowane otoczenie zewnętrzne - z jednej strony petenci, z drugiej - różnego rodzaju klienci i partnerzy, z trzeciej - obywatele. Czasem w tych trzech rolach występują te same osoby, instytucje, organizacje. Samorząd musi z nimi rozmawiać i musi się z nimi liczyć. Np. z przedsiębiorcami, którzy działają na danym terenie, tworząc miejsca pracy albo też - w innej roli - wykonują zadania samorządowe, np. budując gmachy publiczne lub infrastrukturę drogową. Z organizacjami pozarządowymi, które działają w różnych dziedzinach i korzystają z finansowej pomocy samorządu albo współpracują z nim przy wykonywaniu licznych zadań. W tej grupie są też instytucje, firmy, organizacje, które samorząd wspierają, działają na jego rzecz, i tu on jest petentem. To instytucje z różnych sfer życia zbiorowego i gospodarki. Np. instytucje finansowe świadczące na rzecz samorządu usługi bankowe lub edukacyjne. Dla rynku edukacyjnego samorząd jest klientem - płaci i uzyskuje świadczenia, bez których nie miałby łatwego dostępu do wiedzy z różnych dziedzin zarządzania i administracji. Coraz częściej też samorządowi doradzają firmy promocyjne, organizujące konferencje itp. Dalej są doradcy podatkowi, prawnicy; a także ci, którzy dla samorządu pracują, ale nie są w nim zatrudnieni, jak geodeci, planiści, architekci czy doradcy majątkowi. Zatem samorząd to nie tylko administracja, lecz także jego własne działania i zróżnicowane otoczenie.
