Czy badać opinie kandydatówo procesie rekrutacji?
Odpowiedź pozornie wydaje się prosta: choć bezrobocie jest duże, to o dobrych kandydatów nie jest łatwo, należy więc ich szanować. Ale czy rzeczywiście kandydaci zwracają uwagę na opinię o firmie jako pracodawcy, czy raczej patrzą na znane logo, prestiż, wartość organizacji? A jeśli nawet opinia dobrego pracodawcy ma znaczenie, to czy to ważne, jak nieprzyjazne jest samo aplikowanie i proces rekrutacyjny? W końcu nikt nigdy nikomu nie obiecywał, że selekcja kandydatów to czysta przyjemność.
Wszyscy znamy pełne czarnego humoru dowcipy rekrutacyjne. Jeden z nich doskonale ilustruje to, co wyobraża sobie o firmie kandydat, który nie dostał informacji o zakończeniu procesu rekrutacyjnego. Otóż przełożony, widząc przerażenie HR-owca na widok olbrzymiej sterty CV, wyrzuca połowę z nich do kosza z komentarzem: "mieli pecha, a chyba nie chcemy zatrudniać pechowców". Rodzaj frustracji kandydata opowiadającego tego typu dowcipy można byłoby pewnie przyrównać do uczuć klienta w obliczu pani sklepowej w czasach PRL.
Z drugiej strony, na pewno wielu z nas spotkało w życiu osobę, która, wspominając rekrutację w jednej z tych niezwykłych firm - dobrych pracodawców, mówiła, że chociaż nie dostała wymarzonej posady, to tyle ważnych rzeczy jej powiedziano i była tak świetna, że każdemu poleca aplikowanie do tej firmy choćby dla samej przyjemności rekrutacji.

