7 pułapek, w które wpadają prezesi
Możemy restrukturyzować, wdrażać coraz to nowe strategie zarządzania, szkolić, optymalizować procesy, wdrażać systemy informatyczne. Nic to nie da, jeśli "głowa" organizacji nie jest wystarczająco dojrzała i przygotowana do zarządzania na poziomie strategicznym, interpersonalnym i etycznym.
Pracując jako psycholog pracy i organizacji w firmach i instytucjach, najwięcej wymagam od osób zajmujących najwyższe stanowiska menedżerskie. Nie tylko dlatego, że są oni odpowiedzialni za wynik finansowy firmy i ścieżkę kariery swoich współpracowników, ale dlatego, że brutalna rzeczywistość jest taka, iż ryba w każdej organizacji gnije od głowy.
Głowa musi i efektywnie zarządzać, i dojrzale się komunikować, i dbać o to, by praca całego zespołu była wartościowa. Nie ma pomiędzy tymi wymaganiami "lub". Prezesie, jeśli doskonale to już wiesz i starasz się "kaizenowo" pielęgnować na co dzień te obszary, to oznacza, że jesteś na właściwej "ścieżce rozwoju". Jako mający największy wpływ na kształt firmy, sprawdź jednak, czy nie istnieje ryzyko, że popełniasz błędy, które niosą za sobą duże konsekwencje dla Ciebie i organizacji, za którą odpowiadasz.
1. Samotność
To ryzyko jest zawsze wpisane w rolę szefa. Gdy wszystko idzie dobrze, masz wielu sprzymierzeńców. Gdy jednak coś się nie udaje, w większości przypadków zostajesz sam. Jest jednak drugie dno tej pułapki, których nadal wielu szefów jest nieświadoma.

