Zarządzanie w skrajnej niepewności

Menedżerowie i ich zespoły doświadczają zarządzania w skrajnej niepewności już od roku. Do 2020 r. planowanie odbywało się z wyprzedzeniem minimum rocznym, aktualizację danych firmy prowadziły raz na trzy miesiące, krótko przed podsumowaniem kwartału, a wnioski były wyciągane i wdrażane nawet nie od następnego kwartału, a raczej dwa kwartały później, bo potrzebny był czas na wdrożenie. Te modele biznesowe odeszły do lamusa. Czy ten kryzys różni się czymś od wcześniejszych, których doświadczali przedsiębiorcy i całe gospodarki? Tak, i to znacząco.
Wiele razy byliśmy świadkami incydentów związanych z cyberprzestępczością, nadużyciami finansowymi czy katastrofami spowodowanymi przez naturę bądź człowieka, które miały ogromny wpływ na działalność gospodarczą. Jednak nawet kryzys gospodarczy z lat 2008-2009, który dotknął ogromną część światowej gospodarki, pod względem jakościowym nie był tak trudny do przetrwania jak obecny.
Niepewności wynikające z ostatnich globalnych wstrząsów trudno porównać z kryzysem wywołanym pandemią COVID-19. Nigdy nie doświadczaliśmy tak głębokich spadków


