W czasie pandemii można pobijać rekordy sprzedażowe

Kiedy w pierwszym tygodniu marca ub.r. rozpoczęła się pierwsza fala pandemii, trudno było przypuszczać, że w ciągu kolejnych kilku miesięcy trzeba będzie się mierzyć z wyzwaniami, na jakie nikt nie był przygotowany. Pandemia uderzyła w wielu przedsiębiorców, doprowadzając do upadku biznesów i konieczności zwalniania pracowników. Jednak z każdej kryzysowej sytuacji można wynieść lekcję, która w przyszłości pozwoli lepiej przystosować się do zmian, jakie pojawiają się w życiu i w biznesie.
Z takiego założenia wyszliśmy również w SmartLunch. Aby przetrwać czas pandemii, zadbaliśmy o właściwe funkcjonowanie w sferze biznesowej oraz w obszarze kapitału ludzkiego, wspierając przy tym klientów w przetrwaniu i rozwoju ich biznesów.
Szybkie dostosowanie do nowych zasad bezpieczeństwa
Na początku pandemii stanęliśmy przed największym sprawdzaniem z odpowiedzialności, z jakim mieliśmy do czynienia do tej pory. Musieliśmy w taki sposób zabezpieczyć dostawy posiłków i zadbać o przestrzeganie norm sanitarnych, aby klienci zaufali nam, że są bezpieczni. Wprowadziliśmy dodatkowe obostrzenia u naszych restauratorów polegające na regularnej dezynfekcji lokali gastronomicznych i pojemników, w których dostarczane są posiłki. Kurierzy zostali zaopatrzeni


