Personel i Zarządzanie 2/2004 z 01.02.2004, str. 14
Data publikacji: 28.06.2018
Premie, bonusy, benefity...
Z badań przeprowadzonych przez Hewitt Associates wynika, że w 2003 roku firmy, które zmuszone były do zaciskania pasa, zwykle wypłacały niższe premie swoim pracownikom, często oferując jednocześnie podwyżki płac zasadniczych. Dzięki takiemu zabiegowi uposażenie podstawowe menedżerów i specjalistów w tych przedsiębiorstwach rosło, natomiast wynagrodzenie całkowite - malało. W tej sytuacji rekompensatę stanowiły atrakcyjne pakiety świadczeń pozafinansowych i systemy kafeteryjne.
Maciej Rosa
Autor jest konsultantem w firmie doradczej Hewitt Associates.
Kontakt: maciej.rosa@hewitt.com
Zróżnicowanie regionalne zarobków zauważalne jest szczególnie w Warszawie, gdzie płaci się średnio o 30 proc. więcej niż na pozostałym obszarze Polski. Rozpatrując wynagrodzenia całkowite obu tych grup warto zastanowić się, jaką rolę odgrywa w nich część motywacyjna - premia - a także jakie znaczenie mają świadczenia pozafinansowe.
Premie uznaniowe czy za wyniki?
W trudnej sytuacji ekonomicznej wiadomo było, że w 2003 r. firmy nie osiągną zakładanych wyników. Ponieważ wypłaty premii były powiązane z oceną pracy indywidualnej i rezultatami całego przedsiębiorstwa, zakładano, że faktyczna ich wysokość dla menedżerów i specjalistów będzie niższa. W ten sposób organizacje, w okresie spowolnienia gospodarczego, zredukowały budżet wynagrodzeń dzięki ograniczaniu części zmiennej.

