Personel i Zarządzanie 2/2004 z 01.02.2004, str. 100
Data publikacji: 28.06.2018
Przegląd prasy zagranicznej
Partnerskie relacje ważniejsze niż pieniądz
Najbardziej cenione przez pracobiorców firmy niekoniecznie najlepiej płacą - czytamy w numerze z listopada ub. roku francuskiego miesięcznika „L’Expansion”. Wykazuje to ranking 25 firm, w których najlepiej się pracuje we Francji, sporządzony na podstawie ankiety, przeprowadzonej przez „L’Expansion” wspólnie ze specjalizującym się w podobnych sondażach amerykańskim Great Place to Work Institute. Trzy firmy, które znalazły się na czele rankingu - Microsoft, Cisco i Unilog - łączy szczególne upodobanie do uszczęśliwiania swojego personelu. Choć wszystkie oferują godziwe zarobki, z wyższych pięter skali płacowej, szczególną wagę przykładają do praktycznego stosowania takich pojęć z zakresu HRM, jak partnerska relacja zarząd - personel, stałe i na wysokim poziomie szkolenie, dynamiczne sterowanie karierą pracowników, równość płac mężczyzn i kobiet, pomoc dla rodzin z dziećmi. Poprawność społeczna obowiązuje tam również w sytuacjach kryzysowych. Na przykład Cisco, mimo poważnego obniżenia aktywności w ostatnim roku, czyniła wszystko, by do minimum ograniczyć zwolnienia, wyczerpująco informowała też personel o przyczynach takich środków oszczędnościowych, jak zamrożenie płac, nowych przyjęć czy wakacyjnych podróży dla pracowników.
W innych szczęśliwych firmach personelowi zadawane są pytania w rodzaju: „Co sprawia, że chcecie u nas pracować?”. Odpowiedzi różnych kategorii zawodowych są z reguły podobne. Białe kołnierzyki szczególnie cenią sobie możliwość swobodnego dysponowania czasem pracy. Robotników fabrycznych satysfakcjonuje większa przestrzeń, poczucie odpowiedzialności za produkcję i jej wielkość, a także za maszynę, przy której pracują. Dobre traktowanie pracowników nie ma więc nic z filantropii, bo np. duża płynność kadr kosztuje znacznie więcej. Za dwa lata Francja zacznie odczuwać skutki „boomu dziadków”: trzeba będzie zapełnić puste miejsca po emerytach, a tendencje w demografii pozwalają przewidywać coraz dotkliwszy brak siły roboczej.

