cyberbezpieczeństwo
Polski biznes chce cyfrowej suwerenności
Ponad 60 proc. polskich przedsiębiorców czuje, że stosowanie pozaeuropejskich technologii cyfrowych stanowi zagrożenie dla ich biznesów. Wielu wolałoby rodzime, europejskie produkcje
Geopolityczne zamieszanie w ostatnich miesiącach oraz nieporozumienia pomiędzy Europą a najbliższym jej sojusznikiem – Stanami Zjednoczonymi, przekładają się nie tylko na kwestie zbrojeniowe, ale też na codzienny biznes. Zależność tę ukazał najnowszy raport „Cyberportret polskiego biznesu 2026”, przygotowany przez ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT.
Wynika z niego, że już 61 proc. polskich firm wolałoby wybrać europejskie rozwiązania cyfrowe, a 53 proc. planuje w ciągu najbliższych dwóch lat zwiększyć udział europejskich technologii w swojej infrastrukturze. Biznes wyczuł, iż europejska suwerenność cyfrowa przestała być tylko hasłem.
Dlaczego europejskie rozwiązania?
– Są dwie koncepcje suwerenności cyfrowej – wyjaśnia w rozmowie z DGP Grzegorz Lewicki, członek prezydenckiej Rady Nowych Technologii i Cyfryzacji. – Jedną jest autonomia strategiczna, która zaczęła się rozwijać dzięki konfliktowi ze Stanami Zjednoczonymi. Wtedy w niektórych państwach zaczęto dostrzegać, że granie technologią może być elementem presji. A druga wynika z tego, że wielcy aktorzy, czyli korporacje technologiczne, potrafią rozgrywać całe państwa. A im większe bloki państw, tym odporność negocjacyjna jest większa – mówi.
Zależność od wielkich korporacji na własnej skórze odczuł jesienią 2025 r. izraelski resort obrony. Firma Microsoft z dnia na dzień pozbawiła go części usług, gdy wyszło na jaw, że z jej oprogramowania korzystano do inwigilowania mieszkańców Strefy Gazy. Twórcy raportu podają również przykład europejskiej firmy, która przeniosła dane wrażliwe do chmury poza europejskiego producenta, mającego jednak fizyczne serwery w Europie. Problem pojawił się, gdy instytucje z państwa firmy matki, opierając się na własnym prawodawstwie, zażądały dostępu do danych. „Musiała ona legalnie udostępnić dane polskiego klienta. Organizacja z dnia na dzień straciła kontrolę nad swoimi tajemnicami handlowymi” – podają autorzy raportu.
Wymierny aspekt finansowy
Wśród powodów, dla których polscy przedsiębiorcy są zainteresowani utrzymaniem suwerenności cyfrowej, 57 proc. wymienia zgodność z europejskimi i polskimi regulacjami prawnymi. Dla 47 proc. pytanych ważne jest lokalne wsparcie techniczne, a dla 46 proc. stabilność geopolityczna i mniejsze ryzyko odcięcia usług. W ocenie specjalistów ważne jest patrzenie nie tylko na aspekt geograficzny, czyli fizyczne umiejscowienie np. serwerów.
– Suwerenności nie można sprowadzać wyłącznie do geograficznego pochodzenia producenta czy technologii. Większy nacisk należy kłaść na obiektywne wskaźniki dotyczące tego, w jakim stopniu dane rozwiązanie zapewnia autonomię operacyjną i ochronę prawną przed jurysdykcjami spoza UE – mówi Andy Garth, dyrektor ds. relacji z administracją rządową w firmie ESET.
Bitwa o bezpieczeństwo danych ma swój wymierny aspekt finansowy. Jak wynika z raportu Komisji Europejskiej za 2021 r., wartość danych generowanych w Europie to 1,5 bln euro rocznie. Aż 90 proc. z nich zarządzanych jest przez firmy z siedzibą za oceanem.
Waszyngton potrafił też zadbać o swoje interesy, uchwalając w 2018 r., dzięki ponadpartyjnej zgodzie, Cloud Act. Pozwala on państwowym instytucjom Stanów Zjednoczonych żądać dostępu do danych od podmiotów podlegających prawu amerykańskiemu niezależnie od fizycznej lokalizacji infrastruktury.
Firmy chcą pomocy
Dane w chmurze stara się też zabezpieczać Unia Europejska. W czerwcu 2026 r. KE przedstawiła Cloud and AI Development Act (CADA), będący częścią szerszego pakietu europejskich rozwiązań mających zapewnić Staremu Kontynentowi suwerenność cyfrową.
Również polscy przedsiębiorcy czekają na konkretne ruchy ze strony władz. Jak wynika z raportu ESET, 44 proc. z nich oczekuje od państwa rekomendacji i certyfikacji stosowanych w Polsce rozwiązań cyfrowych, a 40 proc. chciałoby pomocy finansowej w wybieraniu europejskich dostawców.
– To jest bardzo dobry sygnał. Przedsiębiorcy chcą, aby polski biznes stanowił element globalnego łańcucha, ale też nie chcą, aby przy jakimś politycznym tąpnięciu pomiędzy Unią Europejską a USA nagle ich technologia poszła w odstawkę – mówi Grzegorz Lewicki. Zachęca jednak nie tyle do cyfrowego rozwodu Europy z Waszyngtonem, ile raczej do wypracowania mechanizmów, które wprowadzą zależność obydwu stron od siebie. Jak przekonuje, tylko współdziałanie pozwoli Europie i USA stać się „wystarczająco wpływowym globalnym graczem, aby się przeciwstawić Chinom i Rosji”. ©℗

Przyczyny preferencji dla rozwiązań z Europy
Przyczyny preferencji dla rozwiązań z Europy
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.




