Jak reagować na roszady kadrowe w zespołach projektowych?
Jestem kierownikiem zespołu projektowego w dużej firmie. Świadczymy usługi doradcze, a każda z nich wymaga długich przygotowań przed właściwą pracą z klientem. Mój szef - który moim zdaniem nie zawsze właściwie zarządza ludźmi - ostatnio zadecydował, aby jeden z członków mojego zespołu zaczął pracować w innym, w miejsce zwolnionej osoby, która zaniedbywała swoje obowiązki. I powstał problem. To przesunięcie kadrowe nastąpiło tuż po wstępnych pracach, przed konsultacjami z klientem, a pracownik był jednym z dwóch, jacy odgrywali kluczową rolę w moim programie. Wprawdzie zastąpił go ktoś inny, ale nie było już czasu na jego należyte włączenie do tego przedsięwzięcia. Teraz ten program kuleje i obawiam się o jego właściwą realizację. Przełożony w rozmowie ze mną stwierdził, że wybrał mniejsze zło - musiał zaangażować najlepszego człowieka z mojego zespołu, żeby ratować inny projekt. Czy ma jednak świadomość, jaką szkodę wyrządził prowadzonemu przeze mnie zespołowi? Co zrobić, aby takie sytuacje się nie powtarzały?

