Cywilnoprawna umowa przedwstępna między pracodawcą a pracownikiem
Ryzykowna obietnica
Dość często dochodzi do sytuacji, w której kandydat na pracownika i jego przyszły pracodawca nawiązują kontakt, przeprowadzają negocjacje i w konsekwencji dochodzą do porozumienia w sprawie istotnych warunków pracy i płacy, ale mimo to z różnych powodów nie mogą podpisać umowy o pracę. Rozwiązaniem może być umowa przedwstępna.
Romuald Romański
Autor jest doktorem z dziedziny historii prawa administracyjnego, docentem w Wyższej Szkole im. Pawła Włodkowica w Płocku. Ma ukończone studia podyplomowe z dziedziny prawa sądowego i specjalizuje się w prawie gospodarczym, handlowym i prawie pracy. Jest autorem wielu książek i artykułów. Przez kilka lat pełnił funkcję dyrektora Biura Analiz Ekonomiczno-Prawnych w Warszawie.
Kontakt:
romuald@vip.interia.pl
Przyczyny tego stanu rzeczy mogą być różne - kandydat na pracownika musi czekać aż minie okres wypowiedzenia u dotychczasowego pracodawcy albo też stanowisko pracy jest jeszcze zajęte lub też dopiero powstaje itp. Sytuacja taka jest trudna, a nawet w pewnych sytuacjach może być niebezpieczna dla obu stron, gdyż zarówno pracodawca, jak i pracownik muszą przecież rozwiązać dotychczasową umowę, a nie mają żadnej gwarancji, że kontrahent dotrzyma zobowiązań. Udane negocjacje nie stanowią przecież żadnego zabezpieczenia, gdyż w toku rokowań strony uzgadniają wprawdzie treść postanowień umowy, ale nie składają wiążących zobowiązań co do jej zawarcia w przyszłości w wynegocjowanym kształcie. W praktyce nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby nierzetelny kontrahent - przyszły pracownik lub pracodawca - wycofał się bezkarnie, w dogodnym dla siebie momencie ze złożonych wcześniej obietnic.

