Czy pracownik w trakcie rozmowy zwalniającej przekaże obiektywną informację o firmie?
Małgorzata Konopacka
dyrektor Biura Polityki Kadrowo-Płacowej w Stołecznym Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej
Zwolnienie z pracy zawsze jest sytuacją stresującą. Naturalnym mechanizmem obronnym jest próba zrównoważenia tego przykrego wrażenia przez wyartykułowanie swoich żali, zastrzeżeń, niezadowolenia. Taki mały rewanż wobec niedawnego jeszcze pracodawcy i przy okazji przerzucenie odpowiedzialności na kogoś innego za swoje niepowodzenia, które mogły lec u podstaw zwolnienia. Jednak czy w ten sposób uzyskane informacje o firmie są obiektywne? Niejako z definicji nie mogą być, ponieważ są eksplikacją rozczarowania i zawodu. Można przyjąć, że jeśli pracodawca próbuje swój wizerunek poprawić, to zwalniany pracownik w krytycznym momencie będzie go osłabiać. Mimo to pracodawca nie powinien tych sygnałów ignorować. Musimy pamiętać, że zwalniany pracownik nie czuje już presji, która dotychczas powstrzymywała go przed wyrażaniem swoich opinii. W takich sytuacjach pracownicy ujawniają wadliwość zabezpieczeń, systemów kontroli, procedur itp. Daje to pracodawcy możliwość przyjrzenia się funkcjonującym rozwiązaniom systemowym w celu ich poprawy.


