Doradzanie to nie przywilej, to obowiązek
Wolno pouczać szefa czy nie?
Wielu dyrektorów i menedżerów ds. HR traktuje swój fach jako misję eksperta w sprawach zarządzania ludźmi, kultury organizacyjnej, przywództwa. Tymczasem to nie oni, ale szef - prezes, dyrektor generalny - odgrywa najważniejszą rolę przywódczą w organizacji i od niego najwięcej wpływów czerpie kultura organizacyjna czy sposób, w jaki zarządzają inni dyrektorzy i menedżerowie. Czy wolno osobom odpowiedzialnym za HRM inspirować, doradzać, nakłaniać swoich przełożonych do rozwoju albo do zmian - np. stylu przywództwa?
HR-owcy w roli doradców zarządu i prezesa
Półtora roku temu opublikowaliśmy wywiad z dr. Henrykiem Siodmokiem, prezesem zarządu ATLAS, który skorzystał z oferty poleconej przez swoją szefową HR i wziął udział w cyklu sesji coachingowych. Prezes ATLAS powiedział wtedy: "Zarządzanie zasobami można przedstawić poprzez różne procesy, łańcuchy wartości dodanych. Każdy z nich musi mieć swojego właściciela. Dlatego prawdziwy HR-owiec, a nie tylko administrator, powinien nauczyć się przejmować inicjatywę w tym procesie. Nie można się bać. HR-owiec musi szanować charakter swojej roli, przyjmować odpowiedzialność za zarządzanie zasobami ludzkimi. Czasami nawet potrzebuje kształcić i uświadamiać zarząd, ponieważ wspólnie z nim ponosi odpowiedzialność za firmę. Firma to ludzie"*.

