Jak wygląda rynek gier szkoleniowych w Polsce?
Inspiracja światem gier
Odkąd "The Guardian" ujawnił w 2012 roku, że prezydent Stanów Zjednoczonych powołał w Białym Domu doradcę ds. gier, który z najważniejszymi agendami rządowymi tworzy gry angażujące obywateli w sprawy państwa, dyskusja o grach szkoleniowych nabrała nowego wymiaru. Gry przestają być postrzegane jako zabawa, stają się ważnym trendem w głównym nurcie edukacji, szkoleń i rozwoju.
Gry i symulacje menedżerskie trafiły do Polski pod koniec lat 90. XX wieku. Były to głównie gry i symulacje szkoleniowe zagranicznych firm, używane na licencji. Weszły wtedy do oferty pojedynczych polskich firm szkoleniowych i polskich filii zagranicznych graczy rynku szkoleniowego. Niewielu klientów decydowało się wówczas na ten rodzaj edukacji ze względu na wysoką cenę lub z obawy, że istotne tematy poruszane w grze zostaną potraktowanie niepoważnie, ponieważ gry rozumiano jako zabawę. Dziś ten rynek wygląda zupełnie inaczej.
Rozwój rynku gier i symulacji szkoleniowych na świecie i w Polsce jest odpowiedzią na szybkie zmiany otaczającego świata. Powodują konieczność przeformułowania sposobu, w jaki dotychczas angażowało się, szkoliło i rozwijało pracowników, edukowało dzieci, młodzież i osoby dorosłe.
Symulator dla menedżera
Gry menedżerskie wywodzą się w prostej linii z wojennych gier strategicznych. Współautor jednego z bardziej znanych projektów badawczych związanych z grami "The Beer Game" prof. John Sterman z Uniwersytetu Stanforda zwraca uwagę na analogię między zadaniami menedżera a zadaniami pilota. Menedżerowie, jak piloci, muszą przeprowadzać bezpiecznie swoje organizacje przez nieznane sfery, często w niesprzyjających okolicznościach pogody, nieustannie monitorując systemy informacyjne w poszukiwaniu zagrożeń lub szans, walcząc z konkurencją, starając się zapobiegać uprowadzeniu samolotu przez wrogie siły, jednocześnie zapewniając pasażerom z tyłu łagodną podróż. I podczas gdy pilot nie mógłby zasiąść za sterami bez wielu godzin treningu na symulatorze lotów, od menedżerów oczekuje się kierowania organizacjami jedynie po szkołach odpowiadających "ground schools" (szkół lądowych). Odpowiednikiem symulatora lotu dla menedżera są gry i symulacje biznesowe, zarówno te planszowe, jak i komputerowe. Od lat 50. XX wieku stosują je najbardziej renomowane szkoły biznesowe na świecie, stopniowo trend z uczelni przechwycony został przez międzynarodowe korporacje.

