Dlaczego adaptacja nowego pracownika jest tak istotna?
Witamy na pokładzie
Nie wystarczy pokazać, gdzie jest firmowa kuchnia i jak poprawnie wykonywać swoje służbowe obowiązki. Mimo wielu lat doświadczenia zawodowego i profesjonalizmu, nie każdy opiekun nowo przyjętych pracowników nadaje się do tej roli.
Stres, zagubienie, strach, brak pewności siebie, obawy, niepokój, poczucie osamotnienia. Lista określeń dla emocji, które pojawiają się, gdy przekraczamy próg nowego miejsca pracy, może być bardzo długa. Jakie będą pierwsze dni i tygodnie, zależy od nas samych, naszego usposobienia, nastawienia i oczekiwań. Ale nie tylko. Wbrew pozorom postawa osoby, która będzie nas wdrażać, jest szczególnie ważna i może się nawet okazać decydująca. Specjaliści są jednak zgodni: programy adaptacyjne w polskich firmach wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli w ogóle są, bo w wielu wypadkach ich po prostu brakuje.
- Trudno zrozumieć, dlaczego łatwiej przychodzi firmom inwestowanie w "gaszenie pożarów" niż w odpowiednie przygotowanie personelu i uświadomienie roli procesu adaptacji do nowych warunków pracy. Poza tym nie ma idealnych kandydatów do pracy. Dlatego zamiast na ich poszukiwaniu, lepiej skupić się na wsparciu rozwoju tych, którzy wydają się najbardziej odpowiadać naszym wymaganiom - mówi Piotr Czekierda, prezes Collegium Wratislaviense, w ramach którego działa Szkoła Mentorów.

