Punkty widzenia
Czy dyplom już się nie liczy?
Prawie 60 proc. respondentów badania CBOS z ubiegłego roku uważa, że dyplom wyższej uczelni ma małą wartość na rynku pracy. Polacy wyrażają też krytyczną opinię o poziomie studiów (więcej sądzi, że obniża się on niż utrzymuje); 3/4 ankietowanych sądzi, że studiować może każdy. Z kolei z badania Rzetelnej Firmy przeprowadzonego wśród 500 przedsiębiorców zrzeszonych w programie Rzetelna Firma wynika, że zaledwie 1 proc. pracodawców przywiązuje wagę do dyplomu kandydata do pracy. Zdecydowana większość firm oczekuje od potencjalnych pracowników praktycznych umiejętności. Co zatem liczy się bardziej w procesie rekrutacji - dyplom czy praktyka?
Komentarze ekspertów

Ryszard Michalczyk
Kierownik Studium Podyplomowego "Liderzy Zarządzania Wiedzą i Talentami" w Collegium Civitas, b. dyrektor HR, b. prezes PSZK
Ten dokument to dopiero obietnica
To, na ile ważny jest dyplom, zależy od tego, jakie stanowisko chcemy obsadzić. Często osoba po studiach, która nie ma praktyki w danej branży czy specjalności, przegrywa, ponieważ kontrkandydatem jest osoba bez dyplomu, ale posiadająca status fachowca.
Po co więc dyplom? Przyjmujemy, że uczelnie przygotowują młodych ludzi do rozpoczęcia pracy zawodowej, dając im szerokie podstawy wiedzy i umiejętności, które będą mogli przełożyć na działanie. Pytanie, jak szybko się zaadaptują, jak szeroką mają wiedzę, jak wykształcone mają - dzisiaj niezbędne - umiejętności związane z docieraniem do wiedzy, analizowaniem, wnioskowaniem, kojarzeniem, szybkim podejmowaniem słusznych decyzji. Dyplom stanowi więc tylko swego rodzaju obietnicę, że ten, kto go posiada, powinien też posiadać wspomniane umiejętności.

