Jedyną przyszłością jest teraźniejszość
Rozmowa z Piotrem Pilipczukiem, trenerem ICC, o tym, jak powstała i rozwijała się pierwsza szkoła International Coaching Community w Polsce

Spotykamy się w dwudziestą rocznicę powstania ICC Poland. Wydaje się, że szkoła ICC jest obecna od początku funkcjonowania coachingu na naszym rynku?
Biorąc pod uwagę minione lata, szkoła ICC niewątpliwie odegrała i nadal odgrywa znaczącą rolę w popularyzacji i rozwoju coachingu w Polsce. O ile mi wiadomo, ICC było pierwszą szkołą coachingu z międzynarodową certyfikacją, jednak zainteresowanie coachingiem było widoczne już wcześniej - przed pojawieniem się w Polsce Josepha O’Connora i Andrei Lages-O’Connor z kursem coachingu holistycznego.
Czyli już w 2002 roku coaching jako dziedzina rozwojowa funkcjonował w obiegu szkoleniowym i biznesowym?
Tak, byli w Polsce ludzie, którzy nie tylko mówili już o nowej aktywności rozwojowej, ale czynili kroki, by wprowadzać nowe idee w praktykę. Pamiętajmy, że Joseph i Andrea pojawili się w Polsce z kursem coachingu na zaproszenie, a nie ot tak z przypadku.
Kto skierował to zaproszenie?
Kiedy wszedłem do sali szkoleniowej, w której miało się odbywać szkolenie prowadzone przez Josepha



