Jak powinien się zachowywać menedżer w roli facylitatora?
Jestem menedżerem zespołu konstruktorów w firmie o profilu energetycznym. Moim zadaniem jest często prowadzenie zebrań, których celem jest generowanie nowych rozwiązań, poszukiwanie lepszych zabezpieczeń systemów, testowanie nowych materiałów do produkcji - np. liczników indukcyjnych i cyfrowych itp. Podczas takich spotkań o charakterze burzy mózgów korzystam z wiedzy i doświadczeń moich kolegów. Zbieram ich pomysły i wspólnie, zespołowo podejmujemy decyzje. Mimo dużej wiedzy w zakresie energetyki, staram się nie forsować swoich rozwiązań. Wiem, że prowadzenie tego typu zebrań wymaga od menedżera przyjęcia roli facylitatora. Na czym to polega? Jak powinienem się zachowywać w takiej roli?

