Personel i Zarządzanie 5/2006 z 01.05.2006, str. 49
Data publikacji: 29.06.2018
Mieć to coś
Wszyscy pewnie znamy osoby, które w mistrzowski sposób potrafią osiągać cele i zachowywać świetne relacje z innymi. To są ci, którzy potrafią się odnaleźć w każdej sytuacji. Czasem wcale nie są wyjątkowi pod względem umiejętności zawodowych, ale mają to coś, co pozwala im być bardziej efektywnymi niż inni w swoich długofalowych działaniach. To coś nazywa się inteligencja emocjonalna.
Maria Mycielska
Autorka jest socjologiem i doktorem nauk ekonomicznych w zakresie zarządzania; jest trenerem i konsultantem w firmie AchieveGlobal oraz trenerem inteligencji emocjonalnej New Haven Consulting Group.
Kontakt: personel@infor.pl
Problem
Przepracowany Piotr
Kierownik działu ma sporą liczbę podwładnych, w tym Piotra. Piotr jest pracowity i swoje zadania wykonuje dobrze i zawsze na czas. Pewnego razu Piotr przychodzi do szefa z prośbą o przedłużenie terminu zakończenia jego ostatniego projektu. Kierownik godzi się, ale pyta, dlaczego projekt ma opóźnienie. Piotr odpowiada: „Źle obliczyłem, ile czasu potrzebuję. Jeszcze tydzień powinien wystarczyć”.
Przechodząc koło biurka Piotra kierownik widzi, że zajmuje się on czymś niezwiązanym z projektem. Kiedy pyta, co to jest, Piotr odpowiada: „O, to tylko coś dla Jana, mojego poprzedniego szefa. Poprosił mnie, abym na to spojrzał. To powinno zająć tylko parę godzin”.
Kierownik natychmiast dzwoni do Jana. Ten odpowiada, że ma bardzo mało pracowników i dlatego poprosił Piotra, żeby mu pomógł przez parę dni. Jan twierdzi też, że Piotr oznajmił mu, iż to nie przeszkodzi mu w jego zasadniczych obowiązkach.
Sytuacja taka nie jest żadnym wyjątkiem - na co dzień współpracujemy ze sobą i mamy do czynienia z dziesiątkami podobnych problemów. Osiąganie celów biznesowych to nie tylko dobry plan działania i konsekwentna realizacja tego planu. W tym wszystkim są jeszcze ludzie.

