Proces wdrażania nowych pracowników w Volvo Polska - studium przypadku
Z mentorem i w zespole
Pierwsze dni w nowym miejscu pracy mijają pod znakiem nadziei i obaw. To także czas oceny nowego pracodawcy. "Czy nadaję się do tej pracy? Czy dokonałem dobrego wyboru? Czy przyjście tutaj było dobrą decyzją?" - to tylko niektóre pytania pojawiające się w głowach nowych pracowników. Wsparcie ze strony pracodawcy, czyli odpowiedni proces adaptacyjny, w znacznym stopniu pomaga rozwiać te wątpliwości. Dlatego w Volvo Polska przywiązuje się do niego wielką wagę.
Przyjmując nowego pracownika, Volvo planuje związać się z nim na dłużej, dlatego proces wdrożenia jest postrzegany jako inwestycja i obejmuje się nim również studentów odbywających w firmie praktyki. Jego cele są jednak inne w przypadku praktykantów, a inne, kiedy pracę w Volvo rozpoczyna osoba po studiach. Ci pierwsi zapoznają się ze sposobem pracy w firmie, stosowanymi w niej systemami oraz technologiami. Wszyscy praktykanci trafiają także pod opiekę mentora, co daje obustronne korzyści - studenci nie czują się pozostawieni samym sobie, a pracownicy zyskują świadomość tego, w jaki sposób myślą i pracują osoby młodsze. - Patrzymy na studentów jako na przyszłych pracowników. Chcemy ich zachęcić do tego, aby w przyszłości wybrali naszą firmę - opowiada Bożena Michońska, dyrektor ds. personalnych w Volvo Polska. Zatrudniając osoby, które ukończyły studia i rozpoczynają pracę na samodzielnym stanowisku, firma stawia sobie trzy cele związane z adaptacją: "wdrożenie" w wartości firmy, zapoznanie z kulturą organizacyjną oraz zespołem, do którego dołącza nowy pracownik.

