Personel i Zarządzanie 1/2004 z 01.01.2004, str. 94
Data publikacji: 28.06.2018
Szkoda tracić czas na eksperymenty z pracą tymczasową
• W krajach Unii Europejskiej dyskutowany jest projekt dyrektywy poświęconej pracy tymczasowej. Czy pracownicy tymczasowi powinni - jak postuluje wspomniany projekt - być traktowani na równi z pracownikami zatrudnionymi na etat?
- To jest kwestia, która budzi kontrowersje od momentu zaistnienia tej formy pracy. Najpierw trzeba precyzyjnie opisać, czym praca tymczasowa jest. Gdy to uczynimy, wówczas łatwiej będzie odpowiedzieć na postawione pytanie. Mamy tu trójstronną relację: agencja, pracodawca i pracownik. Dochodzi do niej w otoczeniu rynku. Jeśli więc chcemy uregulować tę praktykę, to powinniśmy przyjąć rozwiązania, które będą korzystne dla każdej z tych stron, jak również dla gospodarki w ogóle. Prawo, które zabezpiecza wyłącznie korzyści pracownika, a przez pozostałe strony odbierane jest jako obciążenie, a ponadto nie odpowiada na potrzeby rynku, nie można uznać za dobre. Zgoda - pracownik powinien być sprawiedliwie opłacany, ale i firma, która oferuje mu pracę dlatego, by elastycznie i w miarę tanio rozwiązać swoje problemy kadrowe, musi mieć z tego korzyści. Agencja natomiast nie może mieć w stosunku do wypożyczanych pracowników takich samych obowiązków, jakie pracodawcy mają względem swoich pracowników etatowych. Nie można jednakowo wynagradzać pracowników etatowych i tymczasowych. Ci pierwsi pracują na stałe i z tego tytułu otrzymują premie oraz inne dodatki płacowe. Pracownik tymczasowy pracuje przez określony, często krótki, czas - jego pensja w sposób naturalny musi być niższa.

