Personel i Zarządzanie 10/2006 z 01.10.2006, str. 54
Data publikacji: 01.07.2018
Sądny dzień z assessment center
Opis przypadku
Po pięciu latach pracy w jednej firmie zdecydowałem się na zmianę pracy. Odbyłem kilka rozmów kwalifikacyjnych, a to z kimś z działu personalnego, a to z dyrektorami.
W jednej z firm, gdzie ubiegałem się o stanowisko koordynatora projektu, po rozmowach z osobami z działu personalnego oraz dyrektorem pionu i koordynatorem podobnego projektu, który i ja miałbym realizować, byłem przekonany, że chcą mnie zatrudnić. Jednakże niespełna tydzień po ostatnim spotkaniu zadzwoniła do mnie osoba z działu personalnego, z którą dotychczas nie miałem kontaktu, z informacją, że mam pojawić się na kolejnym spotkaniu selekcyjnym, a będzie to assessment center i że AC odbędzie się o 180 km od Poznania, choć miejscem pracy miał być Poznań (w Poznaniu też mieszkam). No cóż, zacząłem planować jak tam dojechać, a potem uświadomiłem sobie, że AC ma trwać od 9.00 do 18.00, więc pomyślałem, że bez dnia urlopu się nie obędzie.

